Problemy z trawieniem - niedobór enzymów? - Daria Łukowska

Praktycznie wszystkie reakcje chemiczne, dotyczące funkcjonowania organizmów żywych, potrzebują enzymów do współpracy, aby mogły zachodzić wydajnie.  Czym są w zasadzie enzymy? „Enzymy – wielkocząsteczkowe, w większości białkowe, katalizatory przyspieszające specyficzne reakcje chemiczne poprzez obniżenie ich energii aktywacji. (…)Większość reakcji enzymatycznych (tj. z udziałem enzymów) przebiega miliony razy szybciej niż ich niekatalizowane enzymatycznie odpowiedniki.” 

Na potrzeby tego tekstu jednak skupimy się jedynie na enzymach trawiennych, czyli enzymach wydzielanych w układzie pokarmowym. Są to peptydazy (enzymy proteolityczne) trawiące białka, amylazy – trawiące węglowodany, lipazy – trawiące tłuszcze oraz nukleazy – powodujące rozpad kwasów nukleinowych.wydzielane w różnej ilości w zależności od miejsca w układzie pokarmowym: jamie ustnej, żołądku, dwunastnicy i dalej, w jelicie cienkim. Jak sama nazwa wskazuje, wydzielane są aby wspierać trawienie. W zasadzie – są kluczowe w odpowiednim trawieniu, a tym samym w dobrym zdrowiu. Poza tym, że wydziela je nasz organizm – znajdują się one również w surowym jedzeniu (co często jest korowym argumentem osób na dietach witariańskich). Jednakże przeciętny człowiek spożywa aktualnie niewiele produktów surowych, a nawet niewielka obróbka termiczna już znacząco uszkadza enzymy zawarte naturalnie w żywności.

Surowizna 🙂 

Gdybyśmy nie mieli enzymów, nie bylibyśmy w stanie odpowiednio strawić pokarmu, a co za tym idzie, nie otrzymalibyśmy niezbędnych składników odżywczych – w końcu po to jemy. Potrzebujemy tych aminokwasów, kwasów tłuszczowych, cholesterolu, glukozy, witamin czy minerałów. A więc możesz mieć świetnie zbilansowaną dietę, ale jeśli nie masz odpowiedniej ilości enzymów, by wziąć z niej to, czego potrzebujesz, to po prostu to wydalisz. Po drodze ewentualnie jeszcze chwilę cierpiąc z powodu problemów trawiennych – jak wzdęcia chociażby. Ale skąd masz wiedzieć, czy masz odpowiednią ilość enzymów? No właśnie prawdopodobnie problemy z trawieniem mogą na to wskazywać – wzdęcia, gazy, niestrawność, zgaga, refluks, niestrawiony pokarm w stolcu czy tłuste stolce.

Dlaczego w ogóle miałbyś mieć problem z wydzielaniem enzymów? Otóż powody mogą być różne.

  • stres – niestety – pojawia się wszędzie i niesamowite, jak destrukcyjny wpływ ma na nas. Ale ma. Człowiek zestresowany nie ma trawić. Ma walczyć. Stąd permanentnie podwyższone hormony stresu będą blokowały wydzielanie odpowiedniej ilości enzymów aby zapewnić optymalne trawienie.
  • jedzenie w biegu
  • wysoko przetworzona dieta – „rozleniwia” w pewnym sensie wydzielanie enzymów – ale taka dieta ponadto będzie niedoborowa w witaminy, minerały i naturalne enzymy
  • chora trzustka – tkanka zewnątrzwydzielnicza trzustki pełni funkcję gruczołu trawiennego wydzielając sok trzustkowy, czyli koktajl enzymów niezbędny do trawienia wszystkich trzech makroskładników diety
  • ponowne wprowadzenie do diety produktów odzwierzęcych – osoby będące na diecie bez mięsa i produktów odzwierzęcych zazwyczaj będą gorzej trawić proteiny z mięsa po jego ponownym wprowadzeniu, czując „pełność” na żołądku
  • stany zapalne toczące się w organizmie
  • nadwrażliwości pokarmowe – niestrawione odpowiednio białka mogą potencjalnie być przyczyną alergii pokarmowej IgG-zależnej (jest to temat wciąż nie do końca jasny w świecie nauki)

Niska ilość kwasu solnego (tzw. hipochlorhydria) idzie zazwyczaj w parze z niskim poziomem enzymów trawiennych. Przy niskiej ilości kwasu solnego możemy mieć podobne objawy jak przy zbyt niskim wydzielaniu enzymów trawiennych, zwłaszcza problemy z trawieniem białka oraz częstą zgagę/refluks. A odpowiedni poziom kwasu solnego w żołądku zapewnia niskie pH żołądka, co poza funkcjami trawiennymi ma nieocenioną wartość w kontekście ochrony przed bakteriami czy pasożytami, które przypadkiem wprowadzamy wraz z jedzeniem. Stres oraz leki IPP hamują wydzielanie kwasu solnego. Niedobór kwasu solnego również jest częstym problemem przy niektórych chorobach, np. przy niedoczynności tarczycy. Ilość HCL maleje również z wiekiem.

Jak wspierać trawienie? W sytuacjach problemów ze zdrowiem trzustki czy układu pokarmowego oczywiście niezbędne jest leczenie oraz zazwyczaj stała suplementacja enzymów. A w innych przypadkach? Oczywiście ulubiony przez wszystkich frazes – „zmiana stylu życia” – czasem może mieć znaczenie. Zwłaszcza, jeśli żyjesz w permanentnym stresie i jesz nie dość że w biegu, to jeszcze byle-co.

Można tymczasowo wspierać organizm suplementacją oraz dodatkowo zadbać o spokój podczas jedzenie i dokładnie przeżuwanie, zwiększenie ilości produktów surowych, unikania zbyt dużej ilości napojów w okolicy posiłków, dbanie o lepszą jakość produktów spożywanych oraz cóż, w miarę możliwa redukcja permanentnego stresu w codziennym życiu.

Jak dodatkowo wspomóc sobie trawienie?

Należy pamiętać, że możemy zawsze stosować zioła wspierające trawienie, jak między innymi koper włoski, mięta czy mniszek. Świetnie wspomagają trawienie także przyprawy – kminek, imbir, kardamon, kolendra, liść laurowy, anyż itp. W aptekach oraz sklepach zielarskich znajdziemy również gotowe mieszanki ziół „na trawienie” do picia. Kolejnym dobrym pomysłem może być dodanie do potrawy 1-2 łyżek naturalnego octu jabłkowego. Można też wypić z 15 minut przed posiłkiem ocet jabłkowy (najlepiej niepasteryzowany) z wodą, jednakże wcześniej musimy się upewnić, że nie mamy uszkodzonej błony śluzowej żołądka. Jak? Najlepiej próbując wypić najpierw wodę z sokiem z 1/2 do 1 cytryny na pusty żołądek i sprawdzić, czy nie powoduje to pieczenia.

Wspieranie własnych enzymów trawiennych naturalnymi suplementami (które zawierają zazwyczaj w sobie wyizolowane enzymy roślinne lub/i zwierzęce) nie spowoduje, że zatracimy zdolność wytwarzania własnych, a może być to dobrym wsparciem dla organizmu na czas przywracania trawienia „na właściwe tory.” Sposób spożywania enzymów zależy od składu danego preparatu. Np. enzymy proteolityczne będą dobrze wspierać trawienie białek (głównie zwierzęcych) – będziemy je spożywać wtedy z większymi posiłkami bogatymi w ten właśnie makroskładnik pokarmowy. Jest to jednakże kwestia indywidualna i w taki sposób powinna być rozpatrywana.

Ja w związku z byłymi problemami z tarczycą oraz dłuższym czasem bez białka zwierzęcego w diecie – aktualnie do posiłków bogatych w białko (jaja, ryby, soja) – dorzucam enzymy, aby usprawnić trawienie i uniknąć nadwrażliwości pokarmowych, które swego czasu mi towarzyszyły. Rozpoczęcie ewentualnej suplementacji enzymami zawsze warto skonsultować ze specjalistą – aby dobrać odpowiedni preparat oraz dawkę.

—————–

Źródła:

Sobieszczańska B., Wpływ stresu na homeostazę przewodu pokarmowego., Gastroenterologia Polska / Gastroenterology . 2012, Vol. 19 Issue 1, p16-20. 5p.

Lewandowicz M., Zindywidualizowana dietoterapia w odpowiedzi na zmiany w przewodzie pokarmowym związane ze starzeniem się lub wielochorobowością – część I., GERIATRIA 2014; 8: 43-48

Jabłoński E., Kaźmierczak U., Odżywianie się osób w podeszłym wieku, Gerontologia Polska, tom 13, nr 1, 48–54

Kociełak P., Hormonal regulation of feeding, Endokrynologia Polska 2009;60(4):296-301

https://pl.wikipedia.org/wiki/Enzymy_trawienne

M. Skuza „Enzymy trawienne” (www.tłustezycie.pl)